Kim jest i kim powinna być dla chrześcijan matka Jezusa?

Live #68

431r. n.e. – miasto Efez było głównym ośrodkiem kultu Królowej Niebios. Czy stało się to przypadkiem, że sobór, który zebrał się w Efezie w 431 roku, nadał Marii przydomek Izydy, po grecku brzmiący Theotokos, a po polsku „Matka Boska”? Wielu biskupów było temu przeciwnych. Argumentowali, że człowiek nie może być rodzicem Boga, a stworzenie urodzić Stworzycie-la. Postulowali, aby nazywać Marię Christotokos, a więc „Matką Chrystusa”, ponieważ Syn Boży przyszedł na ziemię jako człowiek, dlatego Maria nie urodziła Boga, lecz człowieka (zob. Flp 2,6-7). Jak ludzka natura Chrystusa nie miała ojca, tak samo Jego boska natura nie miała matki. Niestety, przegłosowano, aby Marię tytułować Matką Boską. W rezultacie Kościół pobłogosławił pradawny kult Królowej Niebios i Matki Boskiej, a z nim pogańskie święta i zwyczaje stawiania jej kapliczek przy drogach, przyozdabiania figurek i koronowania obrazów, które przetrwały do dziś. W niektórych krajach, zwłaszcza w Polsce, kult maryjny przyćmił i usunął w cień nawet samego Boga Ojca. Wystarczy przyjrzeć się różańcowi, w którym dziesięć razy więcej modlitw kierowanych jest do człowieka niż do Boga.

 

 

Ludzie fałszywie uważają, że im się szczęści dalej czyniąc wszystkie obrzydliwości w oczach Pana Boga Ojca naszego, czcząc fałszywe bóstwa jak Maryja – tutaj nazwana królową niebios.

„Oto wy polegacie na słowach zwodniczych, które nie pomogą. Jak to? Kradniecie, mordujecie, cudzołożycie i krzywoprzysięgacie, składacie ofiary Baalowi i chodzicie za cudzymi bogami, których nie znacie, a potem przychodzicie i stajecie przed moim obliczem w tym domu, który jest nazwany moim imieniem, i mówicie: Jesteśmy ocaleni – aby dalej popełniać te wszystkie obrzydliwości! Czy jaskinią zbójców stał się w oczach waszych ten dom, który jest nazwany moim imieniem? Oto i Ja to widzę – mówi Pan. Lecz idźcie do mojego miejsca w Sylo, gdzie niegdyś dałem mieszkanie mojemu imieniu, i zobaczcie, co z nim uczyniłem z powodu złości mojego ludu izraelskiego! Otóż teraz, ponieważ dopuszczacie się tych wszystkich czynów – mówi Pan – i chociaż mówiłem do was nieprzerwanie i nieustannie, nie słuchaliście, i chociaż wołałem do was, nie odpowiadaliście, uczynię domowi temu, który jest nazwany moim imieniem i na którym polegacie, oraz miejscu, które dałem wam i waszym ojcom, to, co uczyniłem z Sylo, i odrzucę was od mojego oblicza, jak odrzuciłem wszystkich waszych braci, cały ród Efraima. Lecz ty nie wstawiaj się za tym ludem i nie zanoś za nim błagania ani modlitwy, i nie nalegaj na mnie, gdyż cię nie wysłucham! Czy sam nie widzisz, co oni robią w miastach judzkich i na ulicach Jeruzalemu? Dzieci zbierają drwa, a ojcowie rozniecają ogień; kobiety ugniatają ciasto, aby wypiekać placki dla królowej niebios, cudzym bogom wylewa się ofiary z płynów, aby mnie obrażać. Czy mnie tym obrażają – mówi Pan – czy nie raczej samych siebie ku zawstydzeniu własnemu? Dlatego tak mówi Wszechmocny Pan: Oto mój gniew zawzięty wyleje się na to miejsce, na ludzi i na bydło, na drzewa polne i na płody rolne – płonąć będzie i nie zgaśnie.„

(Jeremiasza 7:8-20)

 

Zmiana chwały nieśmiertelnego Boga na czczenie obrazów i posągów.

„Mienili się mądrymi, a stali się głupi. I zamienili chwałę nieśmiertelnego Boga na obrazy przedstawiające śmiertelnego człowieka, a nawet ptaki, czworonożne zwierzęta i płazy”

(Rzymian 1:22-23)

„Wszyscy oni [rzeźbiarze bożków] wykonują rzeźby swoich bożków, ale i oni sami za nic są uważani i żadnego pożytku nie ma z ich wyrobów. Ich czciciele nawet nie widzą i nie rozumieją, że i sami okrywają się hańbą. Ale kto rzeźbi bożka albo odlewa jego posąg, nie licząc przy tym na jakieś korzyści? Lecz sami czciciele tego posągu hańbą się okryją, a jego wykonawcy będą się czerwienić ze wstydu. Niech więc spotkają się razem, niech się wspólnie pokażą. Przerażą się i równocześnie zawstydzą. Kowal [wykonujący bożka] pracuje przy rozżarzonych węglach i młotem formuje swoje dzieło. Zużywa siłę swoich mięśni, doznając nieraz głodu i wyczerpania; nie przerywa pracy nawet, żeby się napić wody, i dlatego jest bardzo zmęczony. Rzeźbiarz zaś bierze kawałek drzewa, mierzy je, nakreśla, obrabia dłutem i oznacza cyrklem; kształtuje, by stało się podobne do ludzkiego ciała, nadaje mu ludzki wygląd, aby następnie umieścić posąg w świątyni. Użył do tego drzewa cedrowego albo cyprysowego lub dębu, który sobie upatrzył pośród innych drzew w lesie. Czasem specjalnie w tym celu hoduje cedr, który wielki wyrasta dzięki opadom deszczu. Zwykli ludzie używają wszystkich tych drzew na opał: by się ogrzać przy ogniu, by na nim upiec chleb. Ale on, rzeźbiarz, on robi z tego drzewa bóstwo, przed którym pada na twarz, oraz idole, którym kłania się nisko. Połowę z tego drzewa zużywa na opał. Na rozżarzonych węglach piecze mięso, którym pożywia się do syta. Równocześnie grzeje się i mówi: Ach, jak miło grzać się patrząc na płomienie! Z reszty drzewa zrobi sobie bożków, idole, którym cześć oddaje, kłaniając się nisko. Modli się także do nich mówiąc: Wybaw mnie, boś przecież moim bogiem! Tymczasem oni nic nie wiedzą i nie rozumieją niczego. Zamknięte są ich oczy na wszystko, co można widzieć, a ich serce nie przyjmuje żadnych racji. Taki wcale nie zastanawia się nad sobą, nie ma żadnego rozeznania, nie jest na tyle roztropny, by pomyśleć: Połowę [drzewa] zużyłem na opał. Na rozpalonych węglach upiekłem sobie chleb i przyrządziłem mięso, którym się potem pożywiłem. Z reszty wykonam rzeczy obrzydliwe i będę bił pokłony przed kawałkiem drzewa! Taki miłośnik popiołu, człowiek o sercu rozwiązłym, nadal schodzi na manowce. Nie zdoła on ocalić swojej duszy i nigdy nie powie, że to, co trzyma w ręku, jest tylko złudzeniem.”

(Izajasza 44:9-20)

Wszystko co jest wykonane ręką ludzką jest tylko bożkiem, który pomimo że ma namalowane bądź wyrzeźbione usta, oczy, uszy to nie przemówi, nie zobaczy i nie usłyszy.

„A bogowie pogan – to srebro i złoto, to tylko dzieło rąk ledwie człowieka. Mają wprawdzie usta, ale nie mówią, i oczy mają, ale nic nie widzą. Uszy też mają, ale nic nie słyszą, i nos mają, lecz nie czują zapachów. Niczego wziąć nie mogą w ręce, nogi nie służą im do chodzenia, żaden głos nie dobędzie się z ich gardła. Do bogów podobni są ci, co ich czynili, i wszyscy, którzy tym bogom ufają.”

(Psalm 115:4-8)

details

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *